Sprawdź miejsca, gdzie kręcono filmy

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Tradycja to coś ekstra czyli 30 lat minęło

Data publikacji: 2011-05-4

- A my nie mamy pana płaszcza i co pan nam zrobi? - to zdanie, będące kwintesencją PRL - u, padło z ekranu po raz pierwszy 4 maja 1981 roku. „Miś”, bo cytat pochodzi z tego właśnie filmu, obchodzi dziś zatem swoje trzydzieste urodziny. O kultowym dziele Stanisława Barei napisano już niejedno, warto dodać, że plenery do tej filmowej satyry wszech czasów powstały w Warszawie i w Londynie.

Oto, co na ten temat powiedział Stanisław Tym, w wywiadzie udzielonym na potrzeby „Polski na filmowo”:
 

A jak Pan wspomina plenery innego kultowego już filmu, czyli „Misia”? Interesuje mnie zwłaszcza warszawska Praga i kręcona tam scena z węglarzami?
- To było przy pomniku Czterech Śpiących, niedaleko praskiej cerkwi. Musieliśmy się kierować możliwością dopuszczenia furmanki z węglem do ruchu po ulicach, bo nie w każdym miejscu to było dozwolone. Na Pradze w określonych godzinach dopuszczano jeszcze do ruchu transport konny.
 

Furmanka była wypożyczona?
- Oczywiście. Nikt z nas przecież nie miał na własność składu z węglem i konnego transportu.
 

Czy był Pan może w środku wspomnianej cerkwi św. Marii Magdaleny? Podobno pochodzi z XIX wieku. Z zewnątrz jest bardzo okazała.
- W środku również wygląda okazale. Są tam bardzo pięknie odprawiane nabożeństwa prawosławne z dużą liczbą wiernych. Byłem na takim nabożeństwie kilka razy, bo uczestniczyłem w różnych ceremoniach – ślubach, chrzcinach. Wspaniały nastrój, wszystko bogato wystrojone ikonami, a przede wszystkim cudowne chóralne polifoniczne śpiewy, które nam Polakom – katolikom mogą się tylko marzyć.

Czy zdarza się Panu teraz bywać w tamtych okolicach na Pradze Północ? Tam się dużo zmieniło.
- Tak zauważyłem to, że się zmienia. Cały świat się zmienia, więc Praga też. Nietrudno zauważyć, że stała się modną dzielnicą. Powstają tam pracownie malarskie, architektoniczne, rzeźbiarskie, stare fabryki zamieniają się w teatry. Platformy z węglem już nie widać.
 

Jednak pomimo zmian są tam jeszcze zakątki w dawnym stylu.
- Tak, oczywiście. Praga ocalała w czasie drugiej wojny światowej, stąd wiele tam już dziś zabytków. Znam dobrze tę dzielnicę jeszcze z czasów, kiedy pracowałem w zakładach Wedla dziesięć lat po wojnie. Nazywały się wtedy „22 Lipca”.
rozmawiała Izabella Jarska

cały wywiad tutaj