Sprawdź miejsca, gdzie kręcono filmy

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Nowy film Jana Jakuba Kolskiego

Data publikacji: 2011-04-6

W Popielawach pod Łodzią ruszyły zdjęcia do filmu „Zabić bobra” - najnowszego obrazu Jana Jakuba Kolskiego. W rolach głównych występują Eryk Lubos oraz debiutującą na ekranie Agnieszka Pawełkiewicz. Premiera filmu, którego producentem jest Studio Filmowe Tramway, zapowiadana jest na jesień 2011 roku.

Popielawy to miejscowość, z którą Jan Jakub Kolski jest związany sentymentalnie, ponieważ spędził tam swoje dzieciństwo. Stanowiły one plener do jego pierwszego filmu: „Pogrzeb kartofla”. Reżyser tak opowiada o tym bliskim swojemu sercu miejscu:
- Po to, aby ten film („Pogrzeb kartofla”) nasycić czymś szczególnym, co będzie miało wymiar osobisty, postanowiłem go zrobić w miejscach najbliższych mojemu sercu, w Ojczyźnie mojej wyobraźni. Wierzyłem, że wszystko mi tam będzie pomagać. Stąd starania, aby sobie i... filmowi za wszelką cenę pomóc. Pomyślałem, że właśnie w Popielawach wszystko mi będzie sprzyjało: drzewa, ptaki, psy, koty, strumyki, stawy, drogi polne, echa mojego śmiechu z dzieciństwa, echa mojego związku z dziadkami - to wszystko, co mnie pamiętało i w jakimś sensie było moją magiczną przestrzenią. Precyzyjnie nie umiem tego procesu opisać, ale ten wybór poskutkował transportem czegoś szczególnego na ekran. Jeden nazwie to atmosferą, ktoś inny jeszcze czymś innym… (…)

I dodaje: - Prawdziwym „domem”, taką... przechowalnią Popielaw jest pewne miejsce pod moimi żebrami. Tam Popielawy są stale obecne i ja je transportuję w rozmaite inne miejsca. Wszędzie tam, gdzie zdarza mi się być. Byłem z Popielawami w Indochinach, na Bora - Bora, w Afryce, w Polinezji Francuskiej, w Ameryce Południowej, w dżungli amazońskiej… Popielaw nie da się odłożyć na bok, bo spędziłem w nich najważniejsze lata mojego życia, oddany tam z dużego miasta przez rodziców do dziadków po to, żeby nam wszystkim było lżej. Bo to były czasy, kiedy ulga w postaci jednej „gęby” mniej do wykarmienia bardzo dała się odczuć. I ja w Popielawach spędziłem akurat tyle lat, żeby „obrobić” tym wszystkim, czym one były, swoją wyobraźnię. Żeby naznaczyć ją i odcisnąć pieczęć serdeczną na sobie, a potem naznaczać tym czymś wszystko, co spod moich rąk, mojej wyobraźni i wrażliwości wychodziło. Więc wszystko, co robię: książki, które piszę, filmy, które kręcę a nawet spotkania z moimi studentami naznaczone są Popielawami. I to promieniowanie jest przemożne.

„Zabić bobra” to połączenie filmu sensacyjnego i filmu o miłości. To film o tajemnicy, namiętności, miłosnym zamroczeniu i iluzji posiadania kontroli nad rzeczywistością.

Główny bohater- Eryk- powraca do domu swojego dzieciństwa. Jest byłym oficerem, uczestnikiem tajnych misji w zapalnych regionach świata. W samotności, otoczony tylko nowoczesną elektroniką i dziką naturą, przygotowuje tajemniczą akcję. Równocześnie zmaga się z prześladującymi go obrazami z przeszłości. Bohaterowi wydaje się, że kontroluje sytuację. Zbyt późno odkrywa, że to on jest pod kontrolą własnego umysłu.

„Zabić bobra” to czternasty film w dorobku Jana Jakuba Kolskiego, jak podkreśla sam twórca, będzie to film zupełnie inny, zaskakujący:
- Chcę zrobić film przeciwko własnemu warsztatowi, chcę sam operować kamerą, być tak blisko obrazu jak tylko się da. Liczę na to, że przy tej okazji powołam do życia nowy, właściwy tylko dla siebie język”- zapowiada Kolski.

Na planie filmu uznani mistrzowie spotkają się z debiutantami. To kolejny element mający przyczynić się do powstania obrazu wyjątkowego, wymykającego się dotychczasowej estetyce i warsztatowi Kolskiego.