Sprawdź miejsca, gdzie kręcono filmy

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Lipków - wielkie filmy w niewielkiej wiosce

Data publikacji: 2012-04-4

Lipków, niewielka wioska w gminie Stare Babice, położona kilkanaście kilometrów od Warszawy, może poszczycić się niezwykłą historią. Wielka literatura, film, niezwykli goście – to wszystko możemy odnaleźć w tej liczącej raptem kilkaset osób miejscowości.

fot. Hubert Śmietanka, źródło: Wikipedia.


To tutaj mieszkała Marynia Szetkiewiczówna, stąd częstym gościem w Lipkowie był jej mąż, Henryk Sienkiewicz. Lipków został na jej prośbę umieszczony w „Ogniem i mieczem” jako miejsce pojedynku Bohuna z Wołodyjowskim. Nic zatem dziwnego, że powstała tu Izba Pamięci poświęcona Sienkiewiczowi, prowadzona przez proboszcza lipkowskiej parafii, Wacława Kurowskiego. To jednak nie izba, lecz jego pamiętniki stanowią największy wkład w dokumentację dziejów miejscowości. W Lipkowie znajduje się piękny barokowo-klasycystyczny dwór, który służy na co dzień jako plebania, ale… zagrał też w wielu filmach. W kronice śp. księdza Kurowskiego możemy odnaleźć arcyciekawe fragmenty dotyczące pobytu kolejnych ekip filmowych w Lipkowie. Pisane 40 lat temu pamiętniki są obecnie prawdziwą perełką. Opisując wydarzenia, jakich był świadkiem, nie mógł przecież wiedzieć, jak ważny okaże się serial „Polskie drogi”, ani jaką karierę zrobi Andrzej Żuławski, kręcący wówczas swój fabularny debiut.


Zachęcamy do przeczytania fragmentów pamiętników, użyczonych nam dzięki uprzejmości pani Agnieszki Kaczurby, byłej sołtys Lipkowa, obecnej radnej, oraz ks. Tomasza Sobieckiego, aktualnego proboszcza parafii.


Kronika Parafii Lipków - ks. kanonik Wacław Kurowski

1971 rok
W marcu ksiądz proboszcz wynajął plebanię i park wytwórni filmowej, która kręciła tu niektóre sceny do filmu „Trzecia część nocy” w reżyserii Andrzeja Żuławskiego. Debiutował on jako reżyser długometrażowego filmu fabularnego.
Jakkolwiek film kręcony był w Lipkowie zaledwie kilka dni (od 22 do 26 marca), niepokoju i tak zwanego bałaganu mieliśmy całe dwa miesiące. Specjalna ekipa robotników usunęła z Sali Pamiątek wszystkie rzeczy, a praca to była nie lada zważywszy na liczne drobiazgi, pamiątki i fotografie w naszym „muzeum”.
Pan dekorator Ledóchowski przywiózł samochodami zabytkowe stylowe meble i przez kilka dni urządzał salon staropolskiego dworu z czasów okupacji hitlerowskiej. Potem okazało się, że reżyserowi będą potrzebne i dwa sąsiednie pokoje, więc i tam ustawiono meble, a nasze różne stare graty wpakowano do i tak zatłoczonej kuchni i na strychy.
„Staropolski salon” był odnowiony przed ustawieniem mebli na kolor perłowy, bo poprzedni żółty podobno by źle wyszedł w filmie.
W ciągu kilku następnych dni prywatne i ciężarowe samochody zajeżdżały przed plebanię i rozpoczynała się praca. Własne dynamo wytwórni wytwarzało prąd potrzebny do silnego oświetlenia wnętrza dworu. Różni panowie od „spraw ważnych” kręcili się po wszystkich pokojach. Garderobiana ubierała Małgorzatę Braunek w suknie z lat czterdziestych. Charakteryzatorka poprawiała panu Golińskiemu krótkie wąsiki, a Jolancie Wołłejko układała po staropolsku włosy. Leszek Teleszyński, nowy amant filmowy, chodził jakby w uśpieniu przeżywając mocno swoją pierwszą dużą rolę filmową, od której przecież może zależeć cała jego przyszła kariera. Operator Witold Sobociński oglądał plenery Lipkowskiego parku i okolicy, gdzie również miała odbywać się akcja filmu, a reżyser Żuławski i jego asystent dwoili się i troili, wydając co chwilę nowe polecenie. (...)


Rok 1975

Gdzieś w czerwcu przyjechała do Lipkowa samochodem grupa filmowców z reżyserem Januszem Morgensternem z propozycją wynajęcia dworku i parku dla telewizyjnego serialu. Księdza proboszcza nie zastali. Przyjeżdżali jeszcze potem dwukrotnie z tą samą propozycją, ale ksiądz wahał się z wynajęciem tych obiektów dla filmu pamiętając jeszcze rozgardiasz i „urwanie głowy” sprzed czterech lat, gdy reżyser Andrzej Żuławski realizował tu niektóre sceny do filmu „Trzecia część nocy”.
Przeważyły jednak sprawy materialne. Mieliśmy przecież niedługo pokryć dach nowym gontem (koszt niebagatelny). Sami parafianie nie pokryją wydatków z tym związanych, trzeba więc dorobić w inny sposób.
Ksiądz proboszcz zgodził się na wynajęcie wspomnianych już obiektów za odpowiednią opłatą i pod warunkiem, że plebania zostanie przez „Zespoły Filmowe” odnowiona, a także i front dworku, o ile zostanie zniszczony na skutek dobudowy prowizorycznej tarasu, wymaganego do filmu.
Od 20 sierpnia rozpoczął się ruch i rwetes w plebanii i przed plebanią, gdzie budowano taras na życzenie reżysera Morgensterna. Z plebanii wyniesiono wszystkie meble i całą Salę Pamiątek na strychy, do pokoi sióstr na piętrze i do małego pokoju księdza proboszcza, który mieszkał tam jak w składzie mebli. Ustawiono w trzech pokojach wspaniałe antyki, rozwieszono stare portrety, w oknach zawieszono tiulowe firanki. Wnętrze dworku wyglądało iście po pańsku, ale gdy wtargnęła w pierwszych dniach września ekipa filmowa meble fruwały przestawiane na różny sposób na życzenie reżysera.
Do naszej Sali Pamiątek schronili się uciekinierzy, bo akcja filmu rozgrywała się na początku wojny polsko-niemieckiej we wrześniu 1939 roku. Ten serial filmowy ma mieć tytuł „Polskie drogi”, a występowali w nim w Lipkowie tak wybitni aktorzy jak: Leszek Hordegan, Ryszard Barycz, Karol Strasburger, Stanisław Mikulski i Irena Laskowska (pani lipkowskiego dworku) i inni.
W filmie tym brało udział około 120 autentycznych żołnierzy, kilkudziesięciu statystów, kilkanaście koni, a także kilku naszych parafian ze swoimi końmi. (...)
Cała nasza parafia przeżywała te „epokowe” wydarzenia. Dziewczynki zwracały się z prośbą o autografy do wybitnych aktorów często myląc ich ze zwykłymi statystami. Dzieci gapiły się na żołnierzy, palące się wozy i małą armatkę, która była największą dla nich atrakcją.
Po ukończeniu zdjęć filmowych wyniesiono z mieszkania rekwizyty, rozebrano prowizoryczny taras, zasypano leje od bomb w parku i odnowiono plebanię, a nawet budynek gospodarczy, zadymiony mur, tak że znowu było „jak przed wojną”, to znaczy czysto i spokojnie.

1976 rok
W dniu 1 września telewizja nadała film seryjny, pierwszy odcinek z cyklu „Polskie Drogi”, pt: „Misja Specjalna”. Film ten, jak wiemy, był częściowo realizowany w Lipkowie, więc nic dziwnego, że cała parafia tego dnia siedziała przed telewizorami. Film przedstawiał początek II Wojny Światowej, miał bardzo ciekawą akcję. Z zainteresowaniem oglądaliśmy plenery lipkowskiego parku i wnętrza plebanii, gdzie również toczyła się akcja tego filmu. (…) Jeden z następnych odcinków tego serialu znowu zrealizowano w Lipkowie na prośbę reżysera Morgensterna. Znowu więc dobudowano do ściany dworku prowizoryczny taras i wynajęto tylko część plebanii, mianowicie: hol, kuchnię, stołowy pokój i strych, gdzie urządzono spiżarnię potrzebną do akcji tego filmu. W filmie tym prócz znanych aktorów jak Irena Laskowska i Karol Strasburger występowali Beata Tyszkiewicz, Stanisław Mikulski i inni.

Autor: ks. Wacław Kurowski

 

fot. www.tvp.pl                                                   fot. www.filmpolski.pl