Sprawdź miejsca, gdzie kręcono filmy

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Polska jak Hiszpania

Data publikacji: 2012-02-13

Przemyśl jak Wilno, Śląsk, jak Saksonia… polskie plenery służyły filmowcom nie tylko wtedy, gdy miały „zagrać” rodzime okolice, ale także znakomicie udawały zagranicę. Czasami bardzo egzotyczną.

Pamiętną scenę manewrów wojskowych w „Faraonie” Jerzy Kawalerowicz nakręcił… na polskiej Pustyni Błędowskiej, w okolicach Dąbrowy Górniczej.
Gdy zaś Wojciech Hass szukał „hiszpańskich” plenerów do „Rękopisu znalezionego w Saragossie” znalazł je m.in. w Jurze Krakowsko - Częstochowskiej , która w filmie zagrała góry Sierra Morena.

Andrzej Wajda w „Kronice wypadków miłosnych” z Przemyśla uczynił międzywojenne Wilno a z warszawskiej Cytadeli obóz jeniecki w Kozielsku („Katyń”). Natomiast hiszpańską Somosierrę w „Popiołach” zagrały okolice Bogusławic.

Jerzy Antczak na „saksońskie” plenery „Hrabiny Cosel” wybrał zamek w Książu, koło Wałbrzycha. Nakręcona tam m.in. sekwencje dziejące się w drezdeńskim zamku Augusta Mocnego oraz w twierdzy w Stolpen, gdzie więziono tytułową bohaterkę).

Ruiny zamku w Olsztynie posłużyły natomiast Władysławowowi Pasikowskiemu jako bośniackie plenery w filmie „Demony według Goi”. Nakręcono tam sceny dziejące się w obozie wojskowym. A w pobliżu wsi Kobylany w Dolinie Kobylańskiej powstała bośniacka wioska, płonąca na ekranie w finałowych sekwencjach filmu.


Źródło: filmpolski.pl